"Łowiec Polski" - numer 6/2017
Temat miesiąca

Przyroda w kadrze

W tegorocznej edycji Konkursu Fotograficznego „Łowca Polskiego” im. Włodzimierza Puchalskiego wzięło udział 154 autorów, którzy nadesłali 1064 fotografie. Znamy już zwycięzców w kategoriach – „piękno”, „ruch” i „sceny myśliwskie” – oraz fotografie, które zostały zakwalifikowane do wystawy konkursowej.

Zgodnie z formułą naszego konkursu, wszystkie zgłoszone prace zostały poddane ocenie powołanego przez redakcję jury, które obradowało pod przewodnictwem redaktora naczelnego. Nie był to łatwy wybór, bo fotografowanie przyrody nie jest łatwym wyzwaniem – wymaga szczególnej cierpliwości, czujności, wiedzy i determinacji. Kulminacyjny moment zamyka się w ułamkach sekundy – zwolniony spust migawki pozwala zatrzymać niewielki fragment rzeczywistości i zapisać go na kliszy filmowej lub w pamięci cyfrowej.

Żyjemy w czasach kultury obrazkowej. Każdego dnia oglądamy setki, jeśli nie tysiące fotografii. Każdego dnia przed naszymi oczami przewijają się obrazy w liczbie, której nasi dziadowie nie mieli szans zobaczyć w ciągu całego swojego życia. Ale tylko niektóre z nich zatrzymują nas na dłużej. Okazuje się bowiem, że czasem przez obiektyw przedostało się coś więcej – coś niespodziewanego, coś pięknego, coś magicznego – co patrzącym na fotografię obserwatorom pozwala potem przenieść się w tamto miejsce i w tamten czas, zobaczyć i usłyszeć to, co nie zmieściło się w kadrze…

Bo czyż na fotografii Krzysztofa Sokala zatytułowanej „Podchód” nie słychać brzęczenia owadów, które zdają się zagłuszać szelest skradających się myśliwych? Zupełnie inaczej „słychać” puszącą się bezgłośnie w nocnej ciszy sowę uszatą na fotografii Adriana Greli pod tytułem „Zjawa” albo krzyk sroki przeganianej przez wilka w scenie uchwyconej przez Mateusza Matysiaka na fotografii pod tytułem „Wilk i sroka” bądź poranny hejnał odgrywany przez tańczące żurawie na fotografii Łukasza Gwiździela pod tytułem „Podwójny krzyk”. Cisza zdaje się również dominować na fotografii Adama Mańki zatytułowanej „Powietrzne starcie”, prezentującej podniebne akrobacje towarzyszące starciu walczących bielików, choć zupełnie inaczej niż na fotografii Marka Jezierskiego pod tytułem „Na stanowiska”, przy której chcemy dołączyć do reszty myśliwych podążających na stanowiska, by nie opóźniać kolejnego pędzenia.

  Resztę artykułu przeczytasz w pełnym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone