"Łowiec Polski" - numer 6/2014
Fundacja Ochrony Głuszca

Sztucer za rudzielca

W zaledwie 8 kołach, które wytypowano w okręgu piotrkowskim do udziału w konkursie redukcji drapieżników Fundacji Ochrony Głuszca, w minionym sezonie myśliwi strzelili łącznie 531 lisów! Najlepszy lisiarz z tego regionu, Piotr Sadowski, miał na rozkładzie 60 sztuk. Za rok, mówiono podczas finału w Piotrkowie, będzie na pewno jeszcze lepiej.

Chronimy nie tylko głuszca, będącego symbolem naszej fundacji, ale także wszystkie inne zagrożone gatunki, ze szczególnym uwzględnieniem kuraków, również łownych, w przeszłości będących wizytówką i znakiem rozpoznawczym i polskiej przyrody, i polskich łowisk. To sformułowanie często powtarzali przedstawiciele Fundacji Ochrony Głuszca przy okazji premierowego finału konkursu redukcji drapieżników w okręgu piotrkowskim, który odbył się 28 kwietnia br. w siedzibie tamtejszego zarządu okręgowego PZŁ. W ten sposób, podkreślano, fundacja chce nie tylko pokazać, że prowadzi działania w szerokiej skali i w odniesieniu do wielu gatunków zwierzyny, ale również – działając przede wszystkim w środowisku łowieckim – będzie przyczyniać się swoimi działaniami ochronnymi do poprawy stanu polskich łowisk.

Chronimy kuropatwę
Dlatego, decyzją jeszcze z ubiegłego roku, o czym pisaliśmy już zresztą na łamach wkładki FOG wielokrotnie, władze Fundacji Ochrony Głuszca zdecydowały, że w trzeciej edycji konkursu redukcji drapieżników, obok rejonów, gdzie ochrona dotyczy przede wszystkim siedlisk cietrzewi i głuszców, znajdą się również rejony, w których strzelanie do drapieżników ma chronić m.in. kuropatwy, których stany w wielu miejscach Polski też wymagają wzmocnienia.

  Resztę artykułu przeczytasz w papierowym wydaniu "Łowca Polskiego"

 

Copyright © by Łowiec Polski - Wszelkie prawa zastrzeżone